Jak zmusić pulseaudio do nie ruszania ustawień PCM:

W /usr/share/pulseaudio/alsa-mixer/paths w pliku analog-output.conf.common zmienić

[Element PCM]
switch = on
volume = ignore

W ramach odrobiny “optymizmu”, odstawiłem chwilowo próby pozbycia się nowego gdm’a (Carno 0 : 2 gdm) i postanowiłem odrobinę podrasować nowego gruba – jedyny nowy feature 9.10, który mi się na prawdę podoba.

Na pierwszy ogień poszło porządkowanie listy systemów – wyleciał memtest (chmod -x /etc/grub.d/20_memtest86+) i automagiczne wykrywanie windowsów (chmod -x /etc/grub.d/30_os_prober), Viste skopiowałem z wygenerowanego grub.cfg do /etc/grub.d/40_custom.
update-grub i reboot dla sprawdzenia, że wszystko działa.

Mając uporządkowaną listę podrasowałem odrobinę sam wygląd – zmiana rozdzielczości gruba na 1024×768x32 + własne kolorki + własne tło:

grub2

moje tło grub2

Zdjęcie efektu końcowego wstawię jak będę miał lustrzankę pod ręką przy starcie laptopa ^__^.
Gdybyś ktoś chciał źródełko tła (.svg), mogę się podzielić.

Dziś po starcie, system przywitał mnie bez tapety i niektórych ikon aktywatorów. WTF?! Okazało się, że nie zamontowała się partycja na której wspomniane grafiki trzymam. Dlaczego? Bo deweloperzy ubuntu uznali, że system może startować bez montowania mało istotnych partycji (w tym wypadku uruchomił się po prostu na niej fsck).

Kiedyś przebierze się miarka i w końcu wywalę Xubuntu w cholerę, a deweloperzy robią coraz więcej żeby przyspieszyć ten proces.

Chociaż tyle dobrego, że można łatwo się tego pozbyć dodając opcję bootwait do interesujących nas wpisów w /etc/fstab.

źródło

[edit 03/11/2009]
Tia… po dodaniu bootwait uruchamianie systemu staje w momencie montowania partycji…